Kancelaria Prawna
Dobrzenieccy




dr Karol Dobrzeniecki *

Prawa autorskie do materiałów szkoleniowych

 

 W każdej firmie szkoleniowej (czyli przedsiębiorstwie organizującym szkolenia)  można wyobrazić sobie następujący scenariusz wydarzeń.

 „Jeden z pracowników przygotowuje materiały na potrzeby  prowadzonego przez firmę kursu np. szkolenia przeznaczonego dla kadry menadżerskiej. Robi to w czasie pracy za którą otrzymuje wynagrodzenie, przy użyciu należącego do firmy  sprzętu i materiałów. Przygotowane w ten sposób opracowanie odnosi  sukces komercyjny  – uczestnicy kursu proponują firmie opublikowanie materiałów drukiem na bardzo korzystnych dla niej  warunkach. Rodzi to konflikt między autorem a firmą;  początkowo  na tle wypłaty dodatkowego wynagrodzenia, później o to, komu w ogóle przysługują prawa.  Firma nie chce płacić wynagrodzenia  uznając, że jest wyłącznym posiadaczem praw autorskich. W odpowiedzi pracownik rezygnuje z zatrudnienia. Twierdzi też, że firma nigdy nie nabyła praw do jego opracowania i tylko on ma prawo określać warunki ew. publikacji, jak również  czerpać z niej korzyści.”

   Paradoksalnie, w wielu tego typu sytuacjach prawo przyznaje rację pracownikowi. Wzrasta ilość przypadków skutecznych procesów pracowników o wynagrodzenie z tytułu naruszenia ich praw autorskich przez pracodawcę. Przegranie takiej sprawy może firmę drogo kosztować. Jeżeli pracodawca, nie posiadając praw autorskich, bezprawnie skorzystał z utworu, prawo zezwala m.in. na żądanie od niego wydania uzyskanych korzyści, zapłacenia w podwójnej a niekiedy potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia,  a także naprawienia wyrządzonej pracownikowi szkody.

  Należy pamiętać, że utworem w myśl prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci niezależnie od  wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Występują zatem utwory literackie, plastyczne, graficzne, muzyczne, fotograficzne i inne.  Jeżeli przy sporządzaniu materiałów  szkoleniowych zaistnieją wymienione  powyżej kryteria twórczości, materiały te  będą podlegać ochronie prawa autorskiego. Dotyczy to również tzw. oryginalnych baz danych. Prawo chroni zbiory niechronionych w normalnych warunkach treści (np. aktów prawnych),  które przez zestawienie czy dobór poszczególnych elementów uzyskały twórczy charakter .

  Problemem wielu firm z branży szkoleniowej jest niska  świadomość prawna  w zakresie praw autorskich i źle konstruowane umowy o pracę. Przedsiębiorcy nie wykorzystują wszystkich prawnych możliwości jakie mają w odniesieniu do tzw. twórczości pracowniczej.  

 

Zabezpieczenie prawnoautorskich interesów firmy szkoleniowej

 

 Każda firma może stosunkowo tanim kosztem zabezpieczyć się przed negatywnymi konsekwencjami, jeżeli jej kierownictwo pozna i zastosuje w praktyce kilka podstawowych zasad w zakresie praw autorskich.

 Prawa autorskie majątkowe - np. prawo wydania utworu drukiem, powielenia, rozpowszechnienia, wprowadzenia do sieci komputerowej – przysługują twórcy.  Wyjątkiem od tej zasady jest nabycie praw do utworu przez podmiot z którym twórca pozostaje w stosunku pracy.  Pracodawca nabędzie prawa autorskie  po spełnieniu określonych warunków.
 

 Pierwszy warunek: dany utwór powinien powstać w wyniku wykonywania przez pracownika obowiązków wynikających ze stosunku pracy. Ich zakres odzwierciedla treść  umowy o pracę,  polecenia służbowe wydane w granicach obowiązków pracowniczych,  treść układów zbiorowych i regulaminów wewnętrznych.  W razie wątpliwości zakres obowiązków pracowniczych można wyinterpretować także z celu umowy o pracę oraz zgodnego zamiar stron. O tym jaki był  „cel umowy” świadczy rodzaj powierzonej pracownikowi pracy, przedmiot działalności  przedsiębiorstwa pracodawcy, panujące zwyczaje, a także zasady współżycia społecznego. Pod uwagę należy wziąć również strukturę wynagrodzenia twórcy-pracownika, w której może znaleźć odzwierciedlenie twórczy zakres jego obowiązków. „Zgodny zamiar stron” wynika z wszelkich innych okoliczności co do których strony uzgodniły swoje stanowiska w sposób nie budzący wątpliwości.
Pracodawca nie nabędzie praw autorskich do utworu jeżeli stworzenie danego dzieła nie pozostawało w zakresie  obowiązków pracownika, choćby nawet pracownik stworzył go w czasie pracy. Aby ten skutek nastąpił nie wystarcza posłużenie się w procesie twórczym urządzeniami należącymi do zakładu pracy, ani też sfinansowanie pracy przez pracodowacę.

 Drugi warunek: utwór powinien zostać dostarczony przez pracownika i przyjęty przez pracodawcę.  Co istotne  „przyjęcie utworu” może nastąpić także w sposób dorozumiany, np. poprzez skierowanie go do realizacji albo rozpowszechnienie.

 

 

Co wpisać do umowy o pracę

 

 Jeżeli istnieje choćby cień szansy, że dany pracownik może przyczynić się do opracowania jakiegokolwiek utworu,  należy przewidzieć taką ewentualność w zawartej z nim umowie o pracę –  poprzez wpisanie do niej  zastrzeżenia, że w wyniku wykonywania danego rodzaju pracy, na danym stanowisku może dojść do stworzenia utworów pracowniczych.

 Znawcy prawa autorskiego dopuszczają zawieranie w umowach o pracę postanowień  przewidujących, iż w trakcie trwania stosunku pracy autorskie prawa majątkowe do wszystkich utworów pracownika lub wszystkich utworów określonego rodzaju przechodzą na rzecz pracodawcy. Dla unikania nieporozumień, w umowie o pracę należy wskazać pola eksploatacji utworu pracowniczego, do którego pracodawcy będą przysługiwać prawa autorskie.  W interesie pracodawcy jest, aby były one określone maksymalnie szeroko –  obejmowały jego utrwalanie i zwielokrotnianie różnymi technikami, wprowadzanie do obrotu, publiczne wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie, a także  umieszczanie w publicznej sieci komputerowej.

 W części umowy regulującej obowiązki pracownicze warto umieścić wyraźny obowiązek dostarczenia utworu pracodawcy. Wprawdzie na gruncie prawa autorskiego nie można nikogo zmusić do przyjęcia utworu ani do jego dostarczenia – ale takie postanowienie zawarte w umowie daje prawo żądania odszkodowania w przypadku, gdy dostarczenie nie nastąpiło – wystąpienie przeciwko twórcy z odpowiednimi roszczeniami z tytułu naruszenie obowiązków ze stosunku pracy.

  Prawo autorskie przewiduje, że pracodawca ma określony czas od momentu przyjęcia utworu przekazanego mu przez pracownika na jego rozpowszechnianie. Po upływie dwóch lat prawa autorskie wracają do pracownika-twórcy. W interesie pracodawcy jest  wydłużenie tego terminu  w umowie, wpisując tam np.:

 „Strony uzgadniają, że pracodawca przystąpi do rozpowszechnienie utworu w okresie pięciu lat od daty jego przyjęcia.”

 [PRZYKŁADOWA UMOWA O PRACĘ]

Konkluzja

 

Firmy powinny, w swoim własnym interesie, zdać sobie sprawę z konsekwencji zaniedbań w dziedzinie nabywania praw autorskich do utworów stworzonych przez ich pracowników -   szczególnie wtedy, gdy przygotowywany materiał jest potencjalnie wartościowy, jego sporządzenie wymagało znacznych nakładów finansowych i organizacyjnych ze strony firmy  i ma być w zamyśle pracodawcy  wykorzystywany wielokrotnie.

 

Należy mieć na względzie, że przypadek każdego pracownika jest  inny. Niekiedy, aby zagwarantować przedsiębiorcy nabycie praw, trzeba dokonać odpowiedniego  przeformułowania postanowień umowy o pracę, poprzez przyjęcie stosownego aneksu. Jeżeli utwory już powstały, a umowy o pracę były źle skonstruowane można zaproponować pracownikowi zawarcie porozumienia w tym względzie np. proponując mu dodatkowe wynagrodzenie. Zawsze będzie to rozwiązanie tańsze niż ewentualny proces. Dobrym pomysłem może być także dokonanie generalnego przeglądu umów ze wszystkimi pracownikami pod kątem nabycia praw autorskich.  

 

Każda z tych złożonych operacji może zostać przeprowadzona przez zespół Kancelarii Prawnej Dobrzenieccy z Torunia -  www.dobrzenieccy.pl

 

 

* Autor jest  adiunktem na Wydziale Prawa i Administracji UMK w Toruniu, współwłaścicielem Kancelarii Prawnej Dobrzenieccy

 


© 2008 Karol Dobrzeniecki Freelance Web Designer